Anshin Dojo Aikido Łódź

24-01-2013 Hombu Dojo i 11-02-2013 Cercle Ch. Tissier

2013-02-14

Nasza podróż do Japoni dobiegła końca. Udało nam się zrealizować marzenia niejednego aikidoki. Dotarliśmy do Hombu Dojo w Tokio i odwiedzilismy Cercle Ch. Tissier w Paryżu :) Warto było dźwigać przez 3 tygodnie keikogi :)

Ja miałem możliwość ćwiczyć w Hombu Dojo na treningu znanego już nam w Polsce Sensei Shoji Seki. Niestety nie posiadamy zdjęć z treningu, ponieważ nie otrzymaliśmy zgody na robienie zdjęć. Udało nam się zrobić zdjęcia samego dojo - zapraszam do galerii. Ciekawostką może być to, że cały trening ćwiczyłem z jedną osobą - bardzo miłą japonką - nie zmienialiśmy się w parach. Sensei Seki chodził po macie w trakcie ćwiczeń i wykonywał na każdym technikę. Bardzo ciekawe doświadczenie. Na samej sali było dość zimno (taka pora roku) ale wystarczyło kilka minut treningu i już się tego nie odczuwało. Tatami odbiegało od tego, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić - było trochę bardziej twardo :)

Piotrkowi udało się jeszcze zobaczyć na żywo Doshu Moriteru Ueshiba :)

W Paryżu, pomimo tego, że byliśmy tam tylko przejazdem, udało nam się znaleźć czas na uczestniczenie w treningu wieczornym pod okiem samego Sensei Tissier. Zostaliśmy bardzo miło przyjęci przez samego Sensei jak i przez pozostałych ćwiczących. Trening był niesamowity i zanim się obejrzeliśmy zleciało nam całe 1,5 h. Wiele technik zdążyliśmy już przećwiczyć na naszym pierwszym treningu po powrocie. Kujemy żelazo póki gorące.

Oba treningi charakteryzowały się sporą dynamiką, nie było czasu na rozmowy, tylko ciągłe ćwiczenie, co na koniec dawało ogromną satysfakcję i poczucie porządnie wykonanej pracy na macie.

Polecam wszystkim aikidokom odwiedzenie każdego z tych dojo jeśli tylko będziecie mieli taką możliwość. Jest to naprawdę super doświadczenie.

Marcin Wiśniewski