Anshin Dojo Aikido Łódź

Sprawozdanie ze stażu z Shigemi Inagaki 7 DAN 10-11.03.2012

2012-03-13

    Można powiedzieć, że był to pierwszy wyjazd naszego klubu na staż (nie liczę siebie i Ani bo my to starzy wyjadacze). Wybraliśmy się do Złotowa z Asią i Mariuszem. Jak to zazwyczaj bywa warto było i to jak. Sensei zrobił na nas ogromne wrażenie. Mnogość wariantów wykonywanych technik powodowała, że po treningu było o czym myśleć i dyskutować chociaż momentami ciężko było za Sensei nadążyć :)

   Cały staż zaczął się od polskich słów Sensei Inagaki "Dzień dobry" :), a każdy trening Sensei zaczynał od wykładów, opowiadając nam o czym O'Sensei głosił i nauczał oraz czym było dla niego aikido - Sensei był bezpośrednim uczniem Morihei Ueshiba. Dlatego też wszyscy słuchali z zaciekawieniem tego przekazu. Sensei w czasie treningów zwracał uwagę na kąt wychylenia i zejścia, kokyu ryoku i zansin.

   Pierwszy trening to technika kokyu ho wykonywana w dużej ilości wariantów ataków. Różnorodność wykonania i szybkie zmiany powodowały, że czas na macie upływał bardzo szybko, wręcz za szybko. Sensei żartował, że zegar działa przeciw niemu, ponieważ chciał nam jeszcze pokazać wiele technik ale trening już dobiegł końca.

   Drugi trening również był bogaty w warianty wykonania, tutaj już różnych techni. Ciekawe były warianty sankyo z tego samego ataku. Podobnie jak na porannym treningu ani się obejrzeliśmy, a trening miał się ku końcowi.

   Niedzielne zajęcia Sensei poprowadził z bokkenem. Ćwiczyliśmy suburi i awaza oraz kilka technik tachi dori. Początki wykonywania kata były trudne ale ilość powtórzeń spowodowała, że szybko wszyscy zaczeli sobie radzić. Tutaj też Sensei prezentował wiele wariantów wykończenia techniki. Staż zakończył się wspólnym zdjęciem i zdjęciami klubowymi w których Sensei chętnie uczestniczył. Myślę, że długie i gromkie brawa jakie Sensei otrzymywał po każdym treningu i na koniec stażu są najlepszą rekomendacją na kolejne wizyty Sensei w Polsce (bo mam nadzieję, że do takich dojdzie jak najszybciej). Na koniec usłyszeliśmy od Sensei nasze polskie "Dziękuję" :)

   Dodatkową zaletą stażu była możliwość spotkania dawno nie widzianych przyjaciół ze Słupska i z Łodzi :). Gorąco pozdrawiamy i do rychłego zobaczenia.

Zdjęcia ze stażu w galerii.

PS

   Moje podziękowania dla Asi za sprawne przewiezienie nas w obie strony, która jak się okazało wcale nie jeździ powoli :). ARIGATO

Marcin Wiśniewski